Z pomocą Marty Sitak, zaprojektowaliśmy ogród permakulturowy. Ogrodziliśmy kawałek działki by zabezpieczyć ją przed naszymi kozimi sąsiadami. Nawieźliśmy ziemi oraz piachu: ogród miał być połączony z błotną kuchnią i piacholandem, gdzie najmłodsi mogą bawić się wiaderkami i łopatkami.

Zorganizowaliśmy warsztaty permakulturowe dla rodzin by wspólnie uczyć się od Marty, jak tworzyć przestrzeń ogrodową w harmonii z przyrodą, współdziałając z nią, a nie naruszając.

Powstało kilka podwyższonych grządek i mini sad. Zasialiśmy bób, groch, marchew, sałatę i całą masę ziół oraz lawendy. Marta inspirowała nie tylko nas! Wielu uczestników prosiło ją o porady dotyczące własnych ogrodów, balkonów oraz – zagadywało o śpiew ptaków, bo ich jest w Dankowie bardzo dużo i bardzo różnych!

W rogu ogrodu zbudowaliśmy kurnik by na obozach demokratycznych dzieci mogły obserwować kury, dbać o nie i wyjmować cieplutkie jajka. To było marzenie mojego syna. Na wyjeździe towarzyszyła nam Ewa Hajduk-Kasprowicz, facylitatorka dialogu i mediatorka w duchu NVC, która prowadzi na naszych Turnusach Rodzinnych T-Rex warsztaty z konfliktu.

Ale to nie wszystko! Nabyliśmy kontener przemysłowy! Nasz sąsiad dzielnie składał go przez kilka tygodni aż w końcu powstała stolarnia Stuku-Puku! Popłyną też prąd i mogliśmy zacząć działać! Jest tu cała masa przeróżnych narzędzi, stoły warsztatowe- miejsce na brudną i twórczą pracę!

Zasadziliśmy też sporo drzew: śliwy, brzozy, wierzby. Oraz sadzonki winogron- marzy mi się by pięły się wysoko dając słodycz i cień.

Współpraca warsztatowa: https://martasitak.pl, https://plynie.pl